Kategorie

Pożary w Turcji. Podróż poślubna zmieniła się w koszmar

Pożary w Turcji. Podróż poślubna zmieniła się w koszmar
Źródło: pixabay.com

Świeżo upieczona para po ślubie postanowiła wybrać się w podróż poślubną do Turcji. Nie spodziewali się jednak, że ich wymarzony wyjazd zamieni się w piekło. Pani Karolina wraz z małżonkiem znaleźli się w samym centrum niebezpiecznych pożarów. Pożary w Turcji pokrzyżowały im plany. W wywiadzie z Faktem przyznali, że walizki mają spakowane już od środy i bardzo się boją.

Zobacz: Kierowca autobusu śmiertelnie potrącił 19-latkę

Małżeństwo z Polski jest zrozpaczone. Nie spodziewali się, że ich wyczekiwana podróż poślubna stanie się koszmarem. Pani Karolina z mężem wybrali się do Turcji, w której aktualnie występują niszczycielskie pożary. Para małżonków doświadczyła nie lada stresu i nerwów.

Pożary w Turcji, mocny wiatr i spadające liście

Romantyczna podróż zaczęła się dwa tygodnie temu. Mieszkali w hotelu w Evrenseki w dystrykcie Manavgat na południu kraju. Pierwszy tydzień był cudowny. Pani Karolina zakochała się w przyrodzie oraz widokach. Jednak zachwyt szybko zastąpił strach.

„Środa. To wtedy wszystko się zaczęło, najpierw od jednego miejsca i się rozciągnęło na bardzo duży obszar. Dosłownie z minuty na minutę. Jak staliśmy na lobby, widać było przerażenie tubylców, którzy pracują w hotelu, i niektórych turystów.”

– wyznaje Pani Karolina

Zobacz: Przemysław Gawin nie żyje. Miał tylko 24 lata

„Na początku, jak jeszcze nie wiedzieliśmy, co się dzieje, to jak wchodziłam do basenu, to zauważyłam, że ciągle przylatywały i wpadały do niego takie suche i sztywne liście. Zastanawiałam się, skąd one mogły się tam wziąć, skoro przez tyle dni ich nie było. A to były liście z pożaru, które przygnał wiatr”

Na początku małżeństwo myślało, że to zwykłe chmury, lecz potem spostrzegli ogień i już wiedzieli, że jest źle.

„Mąż wjechał na lobby, a ja zostałam przy basenie. Gdy wrócił, powiedział, że się pali. I w tym momencie moim oczom ukazał się samolot, który leciał bardzo, bardzo nisko. Wystraszyłam się, bo nie pomyślałam, że to maszyna, która pomaga gasić pożar. Potem samoloty wraz z helikopterami latały w tę i z powrotem”

– przekazała Pani Karolina w rozmowie z Faktem

W środę natomiast był bardzo silny wiatr, który szybciej rozprzestrzeniał ogień. Strażacy starali się jak mogli, by opanować sytuację. Pożar ten był 3 kilometry od hotelu, w którym mieszkali małżonkowie.

Zobacz: Pogrzeb kobiety odbył się po 66 latach od jej śmierci!

Relacje polskich turystów

„Pożar, który był blisko naszego kurortu, został opanowany. Znajdujemy się około 30 km od Manavgat. Dym jest już prawie niewidoczny. Jeszcze w czwartek byliśmy niepewni i trochę zestresowani, gdy dym dotarł nad nasz hotel. Ale teraz czujemy się bezpiecznie. Pomimo to staramy się na bieżąco monitorować sytuację w okolicy, bo nie wiemy, czy nie pojawią się nowe pożary. Współczujemy też tym, których dotknęła ta tragedia, bo mogliśmy być również na ich miejscu”

– powiedział pan Maciej z Elbląga

„Jesteśmy około 15 km od pożaru. Nie byliśmy ewakuowani. Rano było dużo dymu i czuć było spaleniznę. Niebo było zachmurzone od dymu”

– tłumaczy pani Magdalena

Ofiary pożarów w Turcji

Aktualne dane mówią, że 4 osoby nie żyją i jest wielu rannych. Niebezpieczny żywioł zabija również tysiące zwierząt.

Zdaniem władz Turcji za częścią pożarów mogą stać podpalacze.

Zobacz także: Tajemnicza śmierć Magdaleny Żuk. Ten dokument pozwoliłby wyjaśnić przyczyny tragedii w Egipcie?

Autor: Weronika Janowska

Źródło: Fakt.pl

Katarzyna Krzywdzińska

Sprzeczność w zgodzie i harmonia w chaosie 💥 Królowa Paprotka 💚 Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej, licencjat dziennikarstwa i nowych mediów. Pedantka z zamiłowania. Wielbicielka zwierząt i czerwonego wina.

POWIĄZANE POSTY

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

I accept the Terms and Conditions and the Privacy Policy

Czytaj wiecej x